Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 lipca 2012

Nieco przerażająca perfekcja ;-)

Zawsze uważałam robienie porządków za coś w rodzaju magii. :-) Kilka machnięć ściereczką lub odkurzaczem i - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - otoczenie zmienia się niekiedy nie do poznania... Daleko mi jednak do perfekcji. Nie przepadam za niektórymi pracami domowymi, czasami też najzwyczajniej w świecie nie chce mi się zetrzeć kurzu z lodówki czy też z najwyższej półki (w tym miejscu pozdrawiam Mike'a, który mi to ostatnio wypominał)... W końcu to nie ja mam być przyjazna dla otoczenia, ale ono dla mnie - prawda?

Sprzątam więc tak, żeby mi było dobrze, a nie tak, żeby wszystko zawsze lśniło. Gdy zamęt w szafie czy też na półkach z książkami (tam nieustannie trwa rotacja tomów...) osiągnie moment krytyczny - wywalam wszystko i układam od nowa. Myję podłogę. Odkurzam kąty. Przerabiam niepotrzebne mi do niczego biurko na komódkę za pomocą pożyczonej wyrzynarki (w tym miejscu z kolei pozdrawiam Marcina, właściciela tego wspaniałego sprzętu!). Układam słoiki w kredensie według kolorów zawartości (mamo, tutaj pozdrawiam Ciebie! :-D)...